Rozmyślań ciąg dalszy...

09:41

...o naszej rodzince. Niestety czasem tak się dzieję, że nie wszystko układa się po naszej myśli:(
Kiedyś myśleliśmy, że nie jest dobry czas na dziecko, a bo to ja nie mam pracy, a to moja obrona pracy mgr a to staż. Myślałam, że jak ustabilizuję po studiach moją sytuację na rynku pracy to powrócimy do tematu dzieci. Bo o tym, że chce mieć dzieci wiedziałam już zanim zdecydowałam się na kierunek studiów. Nie było takiej możliwości, żebym nie była mamą!
Dziś pracuję już 2 lata i mam stałą umowę, dziś wiemy jak bardzo chcielibyśmy być rodzicami i to najlepiej od jutra. Dziś jednak wiemy również, że jak się okazuję to nie jest takie proste. Już od 6 miesięcy czekamy, czekamy czekamy i nic...
Ehhh jakoś to będzie - musi być

You Might Also Like

9 komentarze

  1. kochana, na drugie czekaliśmy dwa lata po tym jak w końcu uznaliśmy że jest właściwy czas na dzieci - i Wy się w końcu doczekacie

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja proponuję nie czekać - nie odliczać - tylko brać się sumiennie do pracy :D :D :D Udaje się zwykle zaraz po tym, kiedy człowiek przestaje się starać :) proponuję zamienić haft krzyżykowy na inne hobby (i nie jest to decoupage :P)
    Życzymy, jak samych sukcesów i z niecierpliwością czekamy na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. grunt to zdrowe podejście.
    działać trzeba, a nie gadać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem wiem, cierpliwość i się nie stresować. Uwierzcie mi że wiem skąd się biorą dzieci:) Tylko ja taka niecierpliwa jestem po prostu, a w naszym wypadku na razie działania nie dają efektów:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, może mi łatwo mówić, bo zaszłam w ciążę od razu, ale wydaje mi się, że z jednej strony pół roku to jeszcze nie powód do paniki, ale z drugiej powinniście oboje zacząć z mężem robić jakieś specjalistyczne badania. Ne wiem czy już to macie za sobą, ale ja bym nie czekała i zaczęła od badania nasienia, no i Ty dokładnie u gina się przebadaj czy wszystko ok :)
    Powodzenia życzę, na pewno sie uda!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propos Wasza 6 rocznica i poczęcie Kruszynki to dzień naszego ślubu - to musi być szczęśliwa data:)

      Usuń
  6. Kochana, my staraliśmy się 6 lat o Synka i kiedy lekarze mówili, że nic z tego, to zaszłam! Im szczęka opadła :))) nie ma rzeczy niemożliwych!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej,wiem doskonale co czujesz... trafiłam na Twojego bloga przypadkiem, przeczytałam ten wpis i poczułam sie jakby ktoś napisał o mnie...my z mężem też staramy sie już 6 m-cy, i wcześniej też gdzieś tam zwlekaliśmy z tą decyzją z racji moich studiów,mojej pracy...ja co prawda pracuję 1.5 roku...i teraz gdy sie staramy co m-c przeżywam kolejne rozczarowanie..wiem też co się czuje gdy ktoś mówi:6m-cy to krótko, wyluzuj, nie myśl-taaa, jakże łatwo powiedzieć i doradzić..ale cóż..ja jednak postanowiłam nie czekać aż roku( jak to lekarze zalecają) i już teraz sprawdzić czy nie ma jakiegoś medycznego problemu...mam nadzieję że niedługo zobaczymy na teście upragnione 2 kreski:) pozdrawiam ciepło! i trzymam kciuki! Ps. gdybyś kiedyś chciała "pogadać" daj znać, szukam pokrewnej duszy;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania. Jeśli podoba CI się ten tekst udostępnij go na swoich portalach społecznościowych.


Proszę o przemyślane dobieranie słownictwa i podpisywanie się pod komentarzem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Google+ Followers

Odwiedź na na Instagramie

Subscribe