Uwięziona

15:02

We własnym samochodzie! I to on skubaniec mi to zrobił - ten mój samochód rzecz jasna. Nigdy mi takich numerów nie robił łobuz wredny.
Od początku zacznę.


"Czesław" tak się zwie moje autko. Nie jest to samochód pierwszej młodości ale jest combi i się nie psuje:) To są jego podstawowe zalety do tego pali nie dużo i z racji, że jest diesel to nie mam problemów z odpaleniem go zimą kiedy stoi na dworzu. Do tego dostałam go od mojego teścia i bardzo się polubiliśmy już od pierwszej wspólnej jazdy. Zrobił mi już parę numerków ale nie takich...
Wczoraj wychodziłam z pracy jak zawsze o 17, było już ciemno i zimno a ja zostawiłam w domu rękawiczki, więc szybko do autka, wkładam kluczyk do stacyjki, przekręcam i słyszę dźwięk otwieranego zamka centralnego a drzwi ani drgną! Próbuję raz jeszcze i nic. Wygrzebuję z torebki odmrażacz do zamków, pryskam i nic. Po jakimś czasie odkryłam, że chwilkę po przekręceniu kluczyka z jakiegoś powodu otwierają się drzwi pasażera i nie zamykają się dopóki drzwi są otwarte:) Po wielu kombinacjach dostałam się do samochodu przez tylnie drzwi od strony pasażera, odpaliłam, jadę a on co? Zamknął się! Właściwie to mnie zamknął w sobie!
Muszę przejechać z pracy 3 gminy, on się zamknął a ja mam okropną klaustrofobię!!!
Wariowałam, na każdym czerwonym świetle szarpałam za klamkę, ludzie się na mnie patrzyli jak na wariatkę jakąś.
Myślałam, że zwariuję. A Czesiek co? Po zaparkowaniu w garażu jak gdyby nigdy nic otworzył się!

Potwór, potwór nie samochód!!! Muszę poskarżyć się teściowi. Ciekawe czy jemu tez takie numery robił.

A Wy jakie macie przygody samochodowe?

You Might Also Like

8 komentarze

  1. moja mama ma HONDĘ CIVIC starą już ale zawsze chwali.podrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej :) ja mialam peugeota 405 kombi i zimą mi zawsze takie numery płatał :) wsiadałam a on zamykał zamek :)musiałam bardzo uważać żeby nie zostawić kluczyków w środku bo jak wysiadałam itrzasnęłam drzwiami to się zamykał, hehe Ale to tylko zimową pora bo latem to grzeczne autko było :)))Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nasze auta zawsze były złomiaste i zima zawsze zaskakiwała 'drogowców'') Teraz tfu tfu po zakupie najnowszego mam nadzieję będzie inaczej;) Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. No, piękna wprost historia :) Wybacz, ale uśmiałam się podczas czytania :) To się nazywa złośliwość rzeczy martwych. I nic nie pomoże oswajanie ludzkim imieniem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nic on ma z mojego gadania do niego:) A ja się tak staram dbać o gnoja:)

      Usuń
  4. Ha, ja miałam też niezłą historię, ale nie tak zabawną;) Z resztą, cała wina nie leżała po stronie Żelazka (Tico SX).
    Zeszłą zimą, kiedy był siarczysty mróz, często zdarzało się, że musiałam skrobać szybę w samochodzie. Tak, tak - w samochodzie. Siadałam sobie na miejscu kierowcy i dawaj! Drapanie szyby.
    Pewnego dnia miałam ważne zebranie rano w pracy - bez możliwości spóźnienia i lepiej, żeby bez zdenerwowania.
    Pomyślałam wtedy - Podgrzeję wodę, wrzątek w garnku postawię na desce, samo zejdzie. Jak pomyślałam, tak zrobiłam. Wyszykowana wyszłam z domu, zdumiona fenomenalnym efektem mojego wynalazku z zadowoleniem zabrałam garnek i poszłam odstawić go do kuchni. Zamurowało mnie, kiedy wróciłam. 2 cm warstwa twardego jak lód lodu wyrosła wewnątrz mojego "piździka". Byłam zdruzgotana. Nie miałam najmniejszej możliwości, żeby tego się pozbyć. Jedynym ratunkiem była seria głębokich oddechów (która nota bene na nic się nie zdała;)).
    Mój dzień w pracy skończył się urlopem na żądanie. Niestety;)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to faktycznie niezła akcja. w zeszłą środę nie psozłam do pracy bo gnojek nie odpalił:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no to świetnie!

      Na szczęście już nie jeżdżę Żelazkiem (miałam stłuczkę, a Tico jak to Tico pofałdowało się całe i już nie tyko;))
      Teraz Małż wozi mnie do pracy:D

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania. Jeśli podoba CI się ten tekst udostępnij go na swoich portalach społecznościowych.


Proszę o przemyślane dobieranie słownictwa i podpisywanie się pod komentarzem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Google+ Followers

Odwiedź na na Instagramie

Subscribe