spokojnie to tylko małe ukłucie

19:07

    Tak, tak ile razy słyszeliśmy te słowa przy gabinetach zabiegowych lub w szpitalach? Mówią to mamy do swoich dzieci, pielęgniarki do dzieci lub nawet do dorosłych. Po co to robią? By odgonić strach? odprężyć pacjenta? czy może by po prostu poszło szybko i zawołać" następny proszę"?

Nie wiem! nie potrafię sobie odpowiedzieć na to pytanie:(
     Nigdy nie miałam wstrętu do igieł. Jako dziecko na każdą chorobę dostawałam serię zastrzyków z penicyliny. Pamiętam jak pomimo trzymania przez mamę i tatę zdemolowałam gabinet zabiegowy. Wierzgałam nogami wszędzie gdzie się dało aż porozbijałam wszystkie szklane tace w gabinecie by dali mi spokój. Wszyscy w poczekalni patrzyli na mnie jak na rozhisteryzowane dziecko a na moich rodziców jak na jakichś katów:( Nikt nie sądził, że to wszystko nie było spowodowane moim strachem lecz przeraźliwym bólem, który przychodził długo długo po zastrzyku.
    Te doświadczenia z dzieciństwa na pewno wzmocniły mnie jeśli chodzi o odczuwanie bólu, ale nie spowodowały, że mój organizm reaguje inaczej.

   Byłam wczoraj na badaniach krwi. Nigdy nie miałam z tym problemu, ból też nie był duży ani przy ukłuciu ani przy wyjmowaniu igły, ale to? Coś takiego nigdy mi się nie zrobiło!!!!


     Zdjęcia nie oddają tego jak ten podskórny krwiak jest duży i jak boli. A Pani pielęgniarka wyjmując igłę powiedziała do mnie" a cóż to za skwaszona mina?"
Jak sobie o tym pomyślę to krew mnie zalewa ( dosłownie i w przenośni:))
Ręka boli okropnie, palce mi cierpną i nie mogę pracować! Jak mam pracować? jak kartować mapy? skoro ból nie pozwala mi się na niczym skupić?

PS: Ja nie jestem nadwrażliwa, miewam w swoim życiu różniaste siniaki i krwiaki ale takiego po pobieraniu krwi jeszcze nie miałam.

You Might Also Like

16 komentarze

  1. ja strasznie boje sie zastrzyków.wlaściwie to zawsze blada wchodzilam do gabinetu wzbudzając litośc pielegniarek, by zrobic to szybko i profesjonalnie.

    ps. na penicylinę bylam uczulona jako dziecko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę tego uczulenia, mój brat też był uczulony i nigdy nie miał zastrzyków

      Usuń
  2. Mój mąż tak ma po oddaniu krwi, ale żeby po zwykłym pobraniu??? Auuu

    OdpowiedzUsuń
  3. Ola ja tez w dzieciństwie miałam posiekany tyłek......i też boje się zastrzyków.
    Ale pobierania krwi się nie boję (teraz mam tego kłucia aż za dużo) ciągle coś trzeba zbadać.
    Co do twojego siniaka..... to co Ty masz na ręku dawno nie widziałam!!!! Nie pobierała Ci krwi jakaś młoda szkoląca sie pielęgniarka?
    Pozdrawiam Cię!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu ja się pobierania krwi nigdy nie bałam. Pani która mi pobierała krew na pewno nie była młodą szkolącą się pielęgniarką:)

      Usuń
    2. To Cie urządziła!!! W aptece chyba są żele na takie coś.

      Usuń
  4. OOO, to nieźle Cię załatwili. Ja lubię pobrania ale rzeczywiści zdarzają się osoby, które niestety nie przykładają się do pracy :/

    Na limo na twarzy, jak miałam po wypadku, dobrze robił żel z arniki, może i w tym przypadku pomoże.

    Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  5. złe wkłucie.
    raz też tak miałam.
    po paru dniach zniknie.
    a mnie jakoś igły nie odstraszają, jestem honorowym dawcą i sprawia mi przyjemność, gdy mogę komuś pomóc.
    o właśnie przez ciążę i macierzyństwo dawno nie byłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ostatnio też się zastanawiałam na tym żeby oddawać krew. Jako nastolatka nie mogłam bo byłam za chuda:) Teraz już nie mam tego problemu

      Usuń
  6. ja nienawidzę igieł ! boję się ich panicznie ! kiedy szłam rodzic to płakałam ! ale nie że będzie poród bolał tylko płakałam że wenflon dostane ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej :) Mam 19 lat i jestem w ciąży. Prowadzę bloga na ten temat i mam nadzieję,że obejrzycie. Napewno się Wam spodoba :) http://martina-blachnia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. No to ładnie Cie urządziła służba zdrowia... :| Ja w szkole średniej miałam coś podobnego jak Ty - po pobraniu krwi nie mogłam w ogóle wyprostować ręki bo tak mnie bolała w zgięciu łokcia a gdy ból mi przeszedł to zrobił mi się wielki sinik... Nie pamiętam czy mnie to wtedy bolało. Mam nadzieję, ze szybko Ci przejdzie ból. Może jakieś okłady sobie porób :|

    OdpowiedzUsuń
  9. Złe wkłucie jak nic. Mnie też igły a nawet rurki, dreny i cewniki nie ruszają. Siniaki też miałam wiele razy ale AŻ takiego nie.

    OdpowiedzUsuń
  10. aż mnie ciarki przeszły :(

    OdpowiedzUsuń
  11. biedna rączka;(( ale moim zdanie wprawna ręka z igłą by tak nie urządziła twojej.

    parę ładnych lat temu całymi tygodniami byłam na kroplówkach wlewach rurkach i ręce nienaruszone

    OdpowiedzUsuń
  12. też tak miałam, tylko mi pani powiedziała:
    "oj, tak mi przykro, do wesela się zagoi" i raczej jej nie było przykro...
    no ale cóż tak się nieraz zdarza...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania. Jeśli podoba CI się ten tekst udostępnij go na swoich portalach społecznościowych.


Proszę o przemyślane dobieranie słownictwa i podpisywanie się pod komentarzem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Google+ Followers

Odwiedź na na Instagramie

Subscribe