Łóżeczko vs. kołyska

21:03

 Łóżeczko czy kołyska? Kołyska czy łóżeczko?

A może koszyk dla maleństwa?

Dylematów przedporodowych ciąg dalszy. Nie to żeby spędzało mi to sen z powiek ale ciekawi mnie wasze zdanie:) Sen ważna rzecz a dla takiego malca to już w ogóle.

Łóżeczko jak wiadomo przydaje się na późniejszym etapie życia dziecka więc tak czy siak trzeba będzie je kupić.

zdjęcie ze strony ikea.pl

Tutaj takie przykładowe, drewniane, klasyczne. Ja osobiście preferuję bardziej te łóżeczka w kolorze drewna niż białe, ale jak wiadomo to kwestia gustu:) No i przydałaby się szuflada:)
Dla maluszka też dobre - wiadomo:) ale czy kołyska nie lepsza?

Kołyska jest malutka, zgrabna, ma funkcję bujania i zatrzymania bujania:) Jest taka wąska i wydaje mi się, że to dobre dla dziecka. Można ją przesuwać bo ma kółeczka i zajmuje zdecydowanie mniej miejsca.
A może coś takiego? - kosz 
Mamas&Papas

Sama już nie wiem. Wesprzyjcie mnie radą proszę!!!
Na co Wy się zdecydowałyście?

Pozdrawiam

You Might Also Like

40 komentarze

  1. Łóżeczko dłużej posłuży i jak dla mnie jest praktyczniejsze :) ale kazdy ma swoje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam łóżeczko - stawiałam na wygodę - dla dziecka, jakość - solidne bukowe i żeby służyło dłużej niż pare mcy .. ale teraz jak w planach 2 dzidziuś.. to chyba zakupię kołyske bo to taki mój kaprys - no zawsze chciałam! będzie kołyska w 2 pokoju ale docelowo dzidzi będzie spało w łóżeczku :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też zawsze chciałam kołyskę ale teraz się zastanawiam nad sensownością takiego zakupu:)

      Usuń
  3. Ja marzyłam o koszu, ale u nas zadecydowały finanse - kupiliśmy łóżeczko. Jeśli nie musicie się szczypać z pieniędzmi to kosz czy kołyska są dobrym rozwiązaniem:) I w dodatku jakim pięknym:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Finanse finansami, ja raczej nie jestem z tych rozrzutnych:) Bardziej chodzi o praktyczność i miejsce

      Usuń
  4. Kochana, lozeczko przyda się bez dwuch zdań, ale na początek dobrym rozwiazaniem może być też ta kolyska na koleczkach. Ja sie zastanawiam nad kupnej takiej. Biorac pod uwagę, ze nie posłuży maluchowi zbyt dlugo, moze to być chodliwy produkt na allegro. My bedziemy rozgladac sie za takim używanym właśnie.
    Ten kosz ładniejszy, ale mniej funkcjonalny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się zastanawiałam nad używaną. Bardziej jednak mnie zastanawia gdzie ja potem będę to wszystko trzymać?:)

      Usuń
  5. Kołyska fajna, ale starcza na krótko i jest dość droga... my mamy zwykłe łóżeczko, ale teraz zastanawiałabym się nad takim turystycznym, bo w nim można bujać materacykiem przez siatkowe ścianki... teściowie mają takie łóżeczko u siebie i to jest światna sprawa - jak malutka zaczyna stękać, to po prostu wystawiam rękę ze swojego łóżka, chwilę pobujam podstawą łóżeczka i dziecko spokojnie dalej śpi :) Dodatkowo to łóżeczko ma opcje wibracji, wbudowaną małą lapmkę , pozytywkę i przewijak - full wypas, teraz takie bym wybrała... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Turystyczne łóżeczko tez u Nas na pewno się pojawi. Teściowie mieszkają w innym mieście więc się przyda jak nic:)

      Usuń
  6. JA też popieram łóżeczko bo bardziej praktyczniejsze jest ale musisz zdecydować sama:)

    OdpowiedzUsuń
  7. kołyska to zbędny luksus jak wiele innych. My co prawda mieliśmy kołyskę (ale tylko dla tego że nasz wspaniały kolega jak dowiedział się że jestem w ciąży powiedział że zrobi nam kołyskę własnoręcznie więc nie mogłam odmówić:)) i byłam z niej bardzo zadowolona ale trwało to 2 góra 3 miesiące bo później Franek zwyczajnie z niej wyrósł. Ale a kołyska robiła nam za łóżeczko nie bujaliśmy małego po prostu kołyska jest mniejsza i na początku małemu jest w niej fajniej ciasno jak w brzuchu ale to wszystko jak bym miała ją kupić to na pewno bym tego nie zrobiła szkoda kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym dostała taką kołyskę w prezencie to pewnie bym się nie obraziła:)

      Usuń
  8. Ja zdecydowałam się na łóżeczko, jest najbardziej praktyczne i będzie na dłużej. Miała być też kołyska, ale gdyby mała przyzwyczaiła się do bujania, to zostałoby jej to na dłużej. Moja siostra ma łóżeczko bujane i siostrzenica kazała się bujać jeszcze w wieku 2 lat, tak więc lepiej nie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bardzo chciałam kołyskę...ale skończyło się na łóżeczku :)
    Julka też będzie miała łóżeczko.

    OdpowiedzUsuń
  10. Amelka miała i kosz i łóżeczko. Kosz służył rewelacyjnie przez pierwsze 3 miesiące. Potem zrobił się poprostu za ciasny i mała przy każdej próbie poruszenia wybudzała się ze snu. Z tego co wiem to kołyski są zwykle rozmiarowo bardziej podobne do koszy niż łóżeczek więc też na góra kilka miesięcy starczają. Z dniem skończenia przez Amelkę 3 miesiąca rozłożyliśmy łożeczko. Mieliśmy takie o wymiarach 140x70cm, które dodatkowo dało się przekonwertować na zwykłe łóżko (po ściągnięciu bocznych drabinek) i służyło nam rewelacyjnie jako takie przez ponad rok. Tuż po ukończeniu przez Amelkę 3 urodzin przeprowadziliśmy się do innego domu i wraz z nowym pokojem dostała i nowe łóżko, już o dorosłych wymiarach (90x200cm) co miało tą dobrą stronę, że mając tak wiele miejsca - mała myśli, że jest w naszym łóżku i skończyły się jej nocne wędrówki do naszej sypialni.
    Może jeszcze dodam, że mam dwie koleżanki, które decydując się na łóżeczka dla swoich dzieci wybrały takie o wymiarach 120x60cm (są o wiele tańsze) i niestety w okolicach pierwszych urodzin swoich dzieci musiały zmienić im łóżka na większe bo okazywały się zwyczajnie za małe (jak u nas z koszem) i wiercące się w czasie snu maluchy wybudzały się po kilka razy w ciągu nocy.
    A nam łóżeczko służyło od 3go miesiąca życia Amelki do miesiąca po 3 urodzinach.
    Naprawdę warto sprawdzić ofertę sklepów i zainwestować trochę więcej jeśli nie chce się za jakiś czas znów szukać nowego miejsca do spania dla naszego Miluśinskiego.
    Mam nadzieję, że pomogłam choć odrobinę dzieląc się swoim doświadczeniem :)
    Pozdrawiam,
    kinia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za tak wyczerpującą odpowiedź.:) Na pewno mi się to przyda przy wyborze.
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Taka kołyska czy kosz to piękna sprawa :) Jeśli bez problemu możesz sobie pozwolić na późniejszą wymianę na łóżeczko to bierz w ciemno :)
    Ja jak wiesz zdecydowałam się na łóżeczko, po pierwsze dlatego, że nie mam za wiele miejsca w sypialni i te 2 rzeczy się nie zmieszczą, a później i tak maluch idzie do łóżeczka. Ja nie miałabym co zrobić z koszem :( A jak już bym kupiła to chciałabym mieć dla następnego dzieciaczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ten sam kłopot - nie mam gdzie tego trzymać, a pragnę zostawić dla następnego dziecka:)

      Usuń
  12. my mamy łóżeczko i jest ok. Nie myśleliśmy nigdy o kołysce, bo naszym zdaniem jest mało praktyczna jeśli chodzi o wykorzystanie na dłużej. A le kołyska ma swój bajkowy urok..

    OdpowiedzUsuń
  13. kołyska starcza na krótko, póki dziecko nie zaczyna się obracać siadać itd.
    ale jest praktyczna do usypiania.
    mieliśmy kołyskę, z tym, że taką starą i to był prezent od mojej mamy. teraz służy dla E jako miejsce na pluszaki.
    na pewno bym nie kupiła samej kołyski, bo łóżeczko i tak trzeba wcześniej czy później kupić, a to podwójny wydatek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Łóżeczko jest dużo praktyczniejsze i na długo starcza, szczególnie, że teraz można kupić takie, które później zamienisz w tapczanik. Nie mówiąc już o szufladach, zawieszkach materiałowych na szpargały:). Myśmy mieli kołyskę pożyczoną, służyła nam miesiąc do dniowych drzemek i mały wyrósł. To na prawdę jest moment, cena nie mała a i tak w końcu będziesz musiała kupić łóżeczko, chyba że maleństwo wyląduje u was;).
    Moja koleżanka kupiła łóżeczko z funkcją kołyski - to może to będzie najlepszym rozwiązaniem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie łóżeczko z funkcją kołyski to fajna sprawa:)

      Usuń
    2. A ja myslalam przy Noemi o tym, zeby bylo praktycznie i kupilam wowczas wlasnie takie lozeczko przerabiane na tapczanik (140x70) z szuflada na dole... efekt taki, ze z szuflady nigdy nie korzystalam, bo szybko lozeczko postawilismy zaraz przy naszym lozku i do szuflady nie bylo dostepu ;) później pojawiła sie Estera, wiec dla niej kupilam kolyske Coneco Simplicity, w ktorej funkcji kolyski w ogole nie uzywalismy, sluzyla po prostu jako lozeczko do okolo 8 miesiaca zycia. No a teraz sprzedalam lozeczko/tapczanik, bo dziewczynom kupilismy lozko pietrowe. Dla malenstwa kupilam poki co male lozeczko takie 90x40, bo wiem, ze dla mnie osobiscie bedzie to wygodniejsze rozwiazanie...

      Usuń
    3. Muszę przyznać, że piękny ten kosz ale zdecydowanie nie w moim stylu:)

      Usuń
    4. ja najpierw myslalam o takim: http://allegro.pl/kolyska-przystawka-lozeczko-3w1-filip-materac-i2761982458.html (w wersji lozeczko lub dostawka do lozka), ale tamto udalo mi sie taniej kupic

      Usuń
  15. Myślę, że kołyska czy też kosz dla noworodka to super rozwiązanie :) Na pewno jest mu tam przytulniej niż w wielkim łóżeczku :) No i fajnie, że można je w łatwy sposób przestawić do pomieszczenia w którym spędza się czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No na pewno przytulniej tylko jak sama wiesz potem nie ma co z tym robić a i piwnica ma swoją pojemność:) no i kosz osobno materacyka i pościeli dochodzi

      Usuń
  16. My mieliśmy łóżeczko, najzwyklejsze przy Mai i teraz przy Hubercie.Do łóżeczka dokupilismy płozy, które mozna zamontować i w każdej chwili odczepić - super sprawa.Myślę,że taniej wyjdzie jeśli masz zaufanego i dobrego stolarza - potrafi zrobić i łóżeczeko i płozy do bujania do niego.Przy Mai korzystałam z płóz i było ok.Teraz,gdy synek za bardzo marudził, bo śpiący i żaden inny sposób nie pomagał, wkładałam go do jego super wygodnej, dużej gondoli do wózka( teraz wyrósł z niej) jedo pati(ten, który ma zawieszenie na pasach skórzanych) i lulałam go chwilę.Bardzo to lubił.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ola u nas Julka miała i kołyskę i łóżeczko - identyczne jak na Twoich fotkach tylko łóżeczko z szufladą.
    Kołyska była fajna do czasu, aż mała nam trochę podrosła - kółka super - niestety rysowały podłogi, ale i tak woziłam ją namiętnie wszędzie po domu. Potem okazało się , że łóżeczko jest super jak mała zaczeła fikac na prawo i lewo miała dużo miejsca.
    dzisiaj byłabym tylko za łóżeczkiem. Szkoda kasy na obie te rzeczy, tym bardziej że kołyska szybko przestanie spełaniać swoją rolę - a i nie jest taka wysoka musisz się jednak schylić aby podnieśc małą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak się troszkę boję czy dziecko to nie wypadnie z tej kołyski jak się za mocno bujnie:)? Bo jednak ta kołyska jest dość płytka

      Usuń
    2. Ola kołyska nie jest płytka - tak się zdaje na zdjęciach, a co do bujania - nie będziesz przecież machac kołyską - nie ma szans aby Mała wypadła.

      Ale ja drugi raz nie chciałabym kołyski

      Usuń
  18. łóżeczko będzie na dłużej :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mogę się wypowiedzieć na temat i kołyski i łóżeczka :)
    Mała leżała w kołysce niecałe 3 miesiące ? jakoś tak :)
    Bo była dość ruchliwa, poza tym spała ze mną i do kołyski (jak i później do łóżeczka) odkładana była czasami :)
    Dziecko w kołysce wygląda przesłodko, jeśli stać Cię na taki zakup :) i na wymianę kołyski na łóżeczko po ok 6 miesiącach to czemu nie ;) kołyski nie obniżysz a jak dziecko staje się bardziej "mobilne" zaczyna siadać i się podnosić to kołyska staje się niezbyt bezpieczna.

    Łóżeczko-kojec, posiadam. Takie turystyczne. Jestem niezadowolona. Kupa plastiku nic poza tym. Żałuję że nie kupiłam na początku klasycznego drewnianego łóżeczka. Jednak są gusta i guściki ;)

    Jak wygląda sytuacja dziś ? Mała ma 15 miesięcy i nadal śpi ze mną. W swoim łóżeczku śpi tylko od ok 20" do ok 1" w nocy. Ląduje u mnie w łóżku :) i śpimy razem do rana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zastanawiałam się nad turystycznym czysto wyjazdowo:) Często jeździmy latem pod namioty a w ciągu roku do teściów i na pewno nam się przyda:)

      A tak to takie drewniane za mną chodzi:)

      Usuń
  20. Ja mialam taki kosz jak na ostatnim zdjeciu. Baardzo sie przydal i sprawdzil w 100%. W ciagu dnia Kuba spal w nim na dole, a na noc przenosilismy kosz do naszej sypialni. Mozna go postawic w dowolnym miejscu, bo nie zabiera duzo miejsca oraz jest bardzo lekki i przewiewny. Kuba spal w nim 3 miesiace, a potem przelozylismy go do lozeczka. Od 6 miesia zycia juz spi u siebie w pokoju i przesypia mi cala noc. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eh te moje dylematy:) nie wiem czy się zdecyduje - może to i nie do końca jest kwestia finansów ale problemu co potem z tym zrobić??:)

      Usuń
  21. a my zdecydowaliśmy się na przystawkę do naszego łóżka, mniej więcej coś takiego: http://3.bp.blogspot.com/-M7BBdzsh4To/TaxkuVFnqvI/AAAAAAAAAnE/Bd9SGV9S2MM/s320/b2.jpg
    tylko, że ze szczebelkami i trochę wyższe.

    OdpowiedzUsuń
  22. Nas kusiła kołyska, ale łóżeczko dłużej posłuży, więc pewnie na takie postawimy:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wybraliśmy łóżeczko, praktyczniejsze wg nas. Pierwsze wnioski wyciągniemy już niedługo :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania. Jeśli podoba CI się ten tekst udostępnij go na swoich portalach społecznościowych.


Proszę o przemyślane dobieranie słownictwa i podpisywanie się pod komentarzem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Google+ Followers

Odwiedź na na Instagramie

Subscribe