Torba do szpitala - spis

12:11

  Po powrocie ze szpitala, kiedy to zupełnie nie byłam przygotowana i torbę miałam niespakowaną, postanowiłam się przygotować jak trzeba. W końcu mamy już 38 tydzień i teraz maleństwo może przyjść na świat w każdej chwili.
Nie chcę narażać P. a ni siebie na niepotrzebne stresy związane z tym co potrzebne a co nie, co P. ma włożyć do torby a co wyjąć i jeszcze to szukanie ubranek dla dzieciątka:)

Zawartość mojej torby:
dla MAMY:
  • 2 koszulki nocne: kupiłam na ramiączkach ładne, kolorowe a nie takie typowe do karmienia,
  • t-shirt do porodu - taki sięgający za tyłek,
  • klapki pod prysznic,
  • 2 ręczniki - duży i mały
  • majtki jednorazowe: do kupienia w aptece: mam chyba ze 12 szt bo nie wiem jak to się używa:)
  • wkładki poporodowe: mam opakowanie firmy Bella Mama oraz Hartmanna,



  • wkładki laktacyjne: mam różnych firm ok 10 par ( dostawałyśmy próbki na szkole rodzenia to będę miała co opisywać po przetestowaniu różnych)
  • szlaftok
  • 2 pary skarpetek
  • kosmetyczka: żel pod prysznic, antyperspirant, szczotka do włosów, szampon, pomadka ochronna, żel do higieny intymnej, szczoteczka i pasta do zębów.
  • kubek: nie muszę bo u nas w szpitalu dają, ale na wszelki wypadek:)
  • woda mineralna w butelce z dziubkiem:)
  • maść na brodawki,
  • osłonki silikonowe na brodawki: ( pewnie sie nie przydadzą ale mam to wezmę na zaś:))
  • stanik sportowy: na razie nie kupowałam takich typowo do karmienia,
  • aparat:)
  • teczka z dokumentami: dowód osobisty, karta ciąży, wypis ze szpitala i wszystkie badania.
dla MALUTKA:
  • 15 szt pieluszek jednorazowy: my kupiliśmy Dada Premium,
  • chusteczki nawilżane: również Dada
  • 4 pieluszki tetrowe
  • 2 pieluszki flanelowe
  • sudocrem do pupy
  • krem na mrozy na wyjście,
  • kocyk
  • oczywiście ciuszki: porobiłam sobie zestawy: body z długim rękawem+ śpioszki, body z krótkim rękawem+ pajacyk i do tego czapeczki, skarpetki i niedrapki:)
Więcej grzechów nie pamiętam:)
W domu mam przygotowane jeszcze smoczek, laktator w razie potrzeby oczywiście ciuszki na wyjście+kombinezon dla dzidziusia.
W razie jakby mi zabrakło pieluszek lub wkładek laktacyjnych to mąż mi z domu dowiezie.

Macie jeszcze pomysły co może się przydać? Piszcie, będę bardzo wdzięczna:)

You Might Also Like

56 komentarze

  1. no na pewno wzięłabym koszule do karmienia bo podciąganie do góry odpada a wyciąganie obolałych piersi przez dekolt....hmmmm.
    Ja spotkałam się z negatywną opinią co do sudocremu do pupy... położna tłumaczyła mi że jest to środek leczniczy a nie profilaktyczny, że powoduje wysuszanie zdrowej skóry, staje się ona cienka właśnie bardziej podatna na obtarcia i odparzenia. Zaleciła linomag i używamy go do dzisiaj. Synek nigdy nie miał żadnego odparzenia na pupie ani w pachwinkach.
    Nakładki silikonowe bardzo mi się przydały - musiałam kupić w szpitalu, bo w rzeczywistości karmienie trochę minęło mi się z wyobrażeniami :P
    A nie potrzebujesz żadnego płynu lub mydełka dla dziecka? To zależy oczywiście od szpitala - ja musiałam mieć swój.
    Życzę powodzenia i trzymam kciuki, żeby wszystko poszło szybciutko i sprawnie, a wiecie w końcu jaka płeć maleństwa??????????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wygodniej jest zdjąć ramiączko niż rozpinać koszulkę, ale to wyjdzie w praniu:) Co do sudocremu to większość moich znajomych go używa i sobie chwali dlatego go wzięłam ( próbkę zresztą, którą dostaliśmy na szkole rodzenia)
      Nie potrzebuję żadnych kosmetyków dla dziecka do kąpieli bo wszystko jest w szpitalu.

      Płci nie znamy niestety. Co do porodu to będzie cesarka więc będzie sprawnie:)

      Usuń
    2. wiem wiem dużo osób używa sudocremu wśród moich znajomych też. Zależy na kogo się trafi... mieliśmy przyjemność rozmowy "szkolenia" z panią która poleca absolutne minimum i jak najbardziej naturalne. Mi jakoś tak tłumaczyła, że sudocrem polecany jest bardzo przy trądziku, a więc ma działanie wysuszające i ściągające... no i jakoś tak to do mnie dotarło że na zdrową pupę dziecka to po co... miałam chyba ze 20 próbek i porozdawałam.
      Ja też po cesarce - tym bardziej trzymam kciuki :) ale numer z tą niespodzianką :) czekam z niecierpliwością :)
      Jeszcze mi się taka woda w sprayu przypomniała - do mycia twarzy jak nie miałam siły wstać, w ramach odświeżenia :) kupowałam za 8zł w rossmanie i fajnie się sprawdziła jako gadżet :P

      Usuń
    3. Zobaczymy jakby co mam jeszcze inny kremik na odparzenia do pupki to wezmę:)

      Co do tej wody to dobry pomysł - dziękuję:)

      Usuń
    4. Mam dwie cesarki za sobą :-) będzie dobrze zobaczysz.

      Moja rada jak już pozwolą Ci pić a nie moczyć usta to dużo pij. Szybciej i łatwiej wstaniesz :-)
      Jakie znieczulenie wybierasz ??

      Usuń
  2. Chyba masz już prawie wszystko :)

    Mi się bardzo przydała książka :)Po tej całej adrenalinie nie mogłam spać więc sobie czytałam.

    Papier toaletowy, nie wiem jak u Ciebie w szpitalu ale u nas lepiej mieć ;)

    Jednorazowe podkłady do przewijania

    Rożek/ kocyk/ owijacz/ becik dla maluszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocyk mam spakowany, podkłady dają w szpitalu a jakby co to mam w domu i mąż mi przywiezie:), papier toaletowy dają u nas w szpitalu:)
      Książka dobra rzecz:)

      Usuń
  3. jeśli szpital nie daje swoich pieluch jednorazowych to wziełaś zdecydowanie za mało... taka ilość starczy ci na dobę może troszkę dłużej,ale to na bank za mało....ja wzięłam za mało i przez noc musiałam pożyczać od dziewczyny która ze mna leżała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że wzięłam za mało pieluszek ale mąż mi na drugi dzień więcej dowiezie. Nie chce wypychać sobie torby, skoro do szpitala mamy 15 min autem:)

      Usuń
  4. mi mąż dowiózł książkę i takie lekkie rzecz ydo jedzenia, typu owoce czy jogurty, nic innego jakos mi nie wchodziło na początku buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. książka i jedzonko to jest to:) pewnie też mąż będzie dowoził ale do torby jedzonka pakować nie będę:)

      Usuń
    2. Książka to chyba przed porodem ;-) po raczej będziesz się zachwycać dzieckiem :-))

      Usuń
  5. Koszulki nocne- warto żeby były rozpinane do karmienia i weź przynajmniej 3 sztuki, bo pobyt może się przedłużyć albo mogą zdarzyć się przecieki z mleka:)
    Pieluszki- przygotowałaś za mało
    Sudocrem- ja bym nie używała na codzień tylko jak zdarzyłyby się odparzenia. Polecam niedrogi Alantan (najlepiej krem, a nie maść).
    Osłonki na piersi- owszem, jak bobas pogryzie Ci brodawki to będą najlepsze na ochranianie do czasu wygojenia.
    staniki do karmienia- przydają się, są wygodne, warto kupić.
    Ręcznik papierowy - przydał się jak skończył się papier w kibelku albo ten do wycierania rąk i panie sprzątaczki nie zdążyły przynieść.

    To tylko moje sugestie.
    I tak okaże się w praniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po 4 dniach ostatnio w szpitalu nie stwierdziłam braków w papierze toaletowym i ręcznikach papierowych:) a miałyśmy jedną łazienkę na 5 osób więc panie salowe się raczej uwijają.
      Staniki do karmienia kupię sobie jak mi mleko przyjdzie i piersi się powiększą - teraz mam wielkie i boje się, że jak teraz kupię to będą później za małe.

      Usuń
  6. Wydaje mi się, że zapakowałaś wszystko. A jak czegoś zabraknie to mąż dowiezie nie ma co panikować zwłaszcza, że masz do szpitala blisko:)
    Ja po cesarce to przez 3 dni jeść nie dostałam - nie wiem jak jest u Ciebie w szpitalu - u mnie nie dają i nie każą jeść:) Lepiej jak już będzie można to niech ktoś z rodziny dowiezie bo po co ma jedzonko kisnąć :D
    Będzie dobrze trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zobaczymy jak to będzie z tym jedzeniem:)

      Usuń
    2. Jeść nie dają przez 3 dni? pierwsze słyszę... nie wiem jak bym miała karmić malutkiego słaniając się na nogach. Może jest tak przy jakiś komplikacjach
      miałam cesarkę o 13.00 a następnego dnia dostałam normalne śniadanie i obiad i tak dalej...

      Usuń
  7. Nie wiem na ile Ci się te wkładki laktacyjne przydadzą, chyba, że będziesz dłużej w szpitalu i załapiesz się na nawał, a i wtedy niekoniecznie ;) Też miałam w torbie, a do tej pory wkładek użyłam 2 razy- zawsze gdy okładałam piersi kapuchą co by nie pobrudzić biustonosza.
    Koszulę radziłabym Ci jakąś do karmienia mieć- ja miałam takie na ramiączkach i niezbyt wygodnie mi było. Raz, że na sali gdy się nie jest samemu to zawsze ktoś w odwiedziny przychodzi, więc wtedy takie rozbieranie się jest krępujące, a dwa w nocy. Ja żeby mi było wygodnie musiałam ściągać jedno ramiączko- robiłam wygibasy, łóżko skrzypiało haha masakra :)
    A i 2 paczki podkładów to było dla mnie za mało, ale nie wiem jak jest po cc, może mniej wtedy jest tych odchodów poporodowych?
    Ja na czytanie książek w szpitalu nie miałam czasu- wszystkie wolne chwile to było wgapianie się w maluszka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem czy będą mi potrzebne ale na wszelki wypadek sobie spakowałam:)
      Jak mi zabraknie wkładek poporodowych to mąż dostanie opakowanie by pójść do apteki i kupić:)

      Też mi się wydaję, że albo będę spać albo się gapić na bobaska zamiast książki czytać:)

      Usuń
  8. Ja bym wzięła jeszcze jeden ręcznik dla maluszka:)
    P.S. Trafiłam do Ciebie przez ten tytuł notki;) Sama jestem w trakcie kompletowania torby do szpitala:)
    Ach no i telefon oczywiście:) Z naładowaną baterią:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Telefon z ładowarką to dla mnie oczywista oczywistość dlatego nie pisałam:)

      U nas preferują osuszanie maluszka pieluszką flanelową:), choć wziąć ze sobą nie zaszkodzi:)- dziękuję

      Zapraszam do odwiedzania:)

      Usuń
    2. Ja też mam zawsze przy sobie:) A listę wymaganych rzeczy chyba można dostać w szpitalu?

      Usuń
    3. Nie wiem powiem szczerze mi tam nic nie dawali w szpitalu ale Pani na szkole rodzenia mówiła czego nie warto brać.
      Różne szpitale mają różne wyposażenie więc warto się dowiedzieć.

      Usuń
  9. u nas dady się nie sprawdziły, jako jedyne odparzają
    może jescze jednorazowe podkłady do przewijania się przydadzą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam, że od jakiegoś czasu Dady się poprawiły - najwyżej poślę męża po Pampersy do marketu:)

      Co do podkładów to ponoć dają w szpitalu ale chyba wezmę ze sobą na wszelki wypadek ze 2 sztuki.

      Usuń
    2. U mnie za podkłady w szpitalu robiły jakieś takie podkłady z materiału, więc lepiej mieć własne i wyrzucać z krwią do śmietnika, a nie czekać aż wymienią.
      Tak samo z rzeczami dla dziecka.
      Podobno miały być dostępne, a położna na jednej zmianie pytała się czy mamy swój płyn do kąpieli...
      W ogóle to ja miałam wszystko swoje jeśli chodzi o środki czystości, nie liczyłam na szpital i miałam rację:)
      Ania M.

      Usuń
    3. Z odparzaniem to niestety dużo zależy od dziecka - w przypadku Emilki odparzały prawie wszystkie poza Pampers a Fabianka nic nie odparza i nawet nie muszę mu pupy kremami smarować :) Jednorazowe podkłady do przewijania to bardzo dobry pomysł - nam się przydały zarówno w szpitalu jak i w domu :)

      Usuń
    4. Ja nie liczę na szpital ale skoro położna z tego szpitala mówi mi, że oni myją dzieci w szpitalnych środkach czystości to ja nie mam podstaw żeby jej nie wierzyć.

      Podkłady do przewijania to sobie wezmę kilka:)

      Usuń
    5. Faktycznie myli dzieciątka swoimi środkami i nawet o pępuszek dbali :)

      Usuń
  10. Papier czasem się kończył w łazience z tego co pamiętam więc lepiej weź ze sobą jakąś mniejszą rolkę :) Co do koszulki do porodu to jeżeli masz cc to niestety nie będzie ci potrzebna - dostaniesz szpitalną "koszulę". Dobrze jest mieć jeszcze jeden kocyk dla dzidziusia - łatwo się on brudzi gdy dziecku się uleje czy też zdarza się przeciek z pampersa ;) Poza tym po kąpieli położne zawijają dzieciątko w kocyk czasem na samego tylko pampersa tworząc jakby kokon i wtedy tym łatwiej o zabrudzenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Aga. Właśnie chciałam się pytać jak to było z tymi koszulami u Ciebie jak miałaś cesarkę. To wezmę sobie więcej koszulek zamiast tego t-shirtu do porodu:)

      Usuń
  11. ja bym dodała jeszcze podkłady na łóżko poporodowe.. bardzo przydatna rzecz,
    Kiedyś pisałam takiego posta o torbie do szpitala
    może coś jeszcze wpadnie z moich pomysłów http://oskarija.blogspot.com/2012/04/torba-do-szpitala-do-porodu.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podkłady mam w domu, wezmę ze sobą ze 2 ale położna mówiła że w szpitalu dają takie na łóżko więc nie ma potrzeby wozić swoich

      Usuń
  12. - Ola pomyśli o herbatce na laktacje - z tego co mówiłaś będziesz miała CC, a to może opóźnić laktację.
    - Dodatkowo nie wiem jakie zakupiłas majtki jednorazowe, ale przy cesarce mogą Cię uwierać - moja koleżanka która miała CC zaopatrzyła się w zwykłe figi - te jednorazowe uwierały ją w szew
    - weź także ręczniczek dla maleństwa - nie wiem jak teraz ale w miejskim kazali dać swój
    - jak ja rodziłam, kazano nam dostarczyć oliwkę dla dzieci i właśnie sudocrem.

    co do pieluszek to pomyślcie nad pampersami - mają one wycięcie na kikut pępuszka - te dady nie mają a poza tym są coś twarde i sztywne w porównaniu z pampkami
    podobnie jest z chusteczkami - te Dady są bardzo wodniste (są to dosłownie mokre chiusteczki) i do tego bardzo aromatyczne co dla takiego maleństwa może być problemem. Ja polecam na pierwsze tygodnie pampers sensitiv, albo babydream z rosmanna


    a i jeszcze tak mi się przypomniało - weź jak oczywiście macie - bodziaki które zapinane lub wiązane są z przodu lub na zakładkę - takie maleństwa nie przepadają za przekładaniem ubranek przez główkę - u nas przynajmniej tak było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam niebieskie Dady chusteczki i one nie pachną, a co do pieluszek to przyznam szczerze, że Dady się teraz polepszyły i są tak samo miękkie jak pampersy. Zobaczymy jak się będą sprawdzać. Najwyżej kupimy inne:)

      Herbatka na laktację to dobry pomysł:) - dzięki

      Usuń
    2. U nas pampersy się nie sprawdziły, tylko właśnie dady.. Od "oryginałów" niunia dostała uczulenia.. A na odparzenia lepsza od sudocremu jest maść na pękające brodawki (ja używałam bepanthen):)

      Usuń
    3. My też używamy maści Bepanthen :) Jest rewelacyjna gdy pojawiają się zaczerwienienia na pupie czy odparzenia. Ja Fabiankowi smaruję pupę nią raz dziennie - zawsze wieczorem po kąpieli. W ciągu dnia niczym mu pupy nie smaruje i ani razu nie miał odparzonej pupy czy też pieluszkowego zapalenia skóry. Przy Emilii stosowałam Sudocrem praktycznie przy każdej zmianie pieluszki a problemy i tak często były z pupą :| No ale myślę, że to już dużo zależy od tego jaką skórę ma dziecko - podatną na problemy czy też nie :) Bepanthen jednak jest rewelacyjny - nawet Mili nim czasem pupę smaruję gdy ma zaczerwienioną i praktycznie po jednokrotnym użyciu problem znika :)

      Usuń
  13. Ja proponuję więcej koszul nocnych, ja byłam niecałe 4 dni a zużyłam 5 koszul nocnych, bo pocenie, odpady poporodowe też brudzą okropnie, fajne założyć po każdym prysznicu świeżą koszulkę, także polecam.
    Aha i ja miałam 16 pieluch i starczyło na styk(wychodziliśmy z ostatnią na pupie), więc też proponuję więcej, bo lepiej mieć więcej niż mniej. Przy porodzie SN polecam Tantum Rosa-niesamowita ulga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam pod koniec posta, że najwyżej mąż mi dowiezie pieluszki bo nie chcę całej szafy ze sobą wozić, a do szpitala mamy dość blisko. Szpital jest w centrum miasta więc i sklepów pod dostatkiem

      Usuń
  14. Ola i jeszcze jedno kup kapustę (wiem, jak to brzmi, ale jak będziesz już miała nawał pokarmowy to bez zmrożonych liści kapusty ani rusz)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale że mam ją targać ze sobą do szpitala?:) jakoś sobi enie wyobrażam:)

      Usuń
    2. nie - ale kup i niech czeka w domku - pooddzielaj liście. W szpitalu każda zamrażarka załadowana jest takimi liśćmi. A jak poczujesz, że masz piersi jak kamienie - to będą jak znalazł.

      Wiem jak to brzmi, ale położna na bank Ci to poleci, można robić też masaże wodą, ale nic tak nie działa jak zamrożona kapucha :)

      Usuń
    3. Ola jak ja leżałam z Emilką i z Fabiankiem to w lodówce na oddziale zawsze było kilka liści kapusty w zamrażarce :) Myślę wiec, że nie musisz brać swojej kapusty ;)

      Usuń
  15. my już też spakowane;))) wolę się nie zastanawiac, czego zapomniałam, trudno;) tatuś pojedzie i kupi;)

    OdpowiedzUsuń
  16. warto mieć też chusteczki do higieny intymnej

    OdpowiedzUsuń
  17. Co do koszul, to przyznam, że te typowe "potworki" do karmienia sprawdzają się znakomicie. Ja miałam 2 koszule ładne, eleganckie i potworka na wszeli wypadek.
    Jak wybrudziłam potworka to Małżonkowi kazałam wyprać w domu wysuszyć i z samego rana przywieźć.
    Te na ramiączkach u mnie się całkowicie nie sprawdziły.

    Tak jak wspominały dziewczyny - papier toaletowy - lepiej zabrać swój.

    OdpowiedzUsuń
  18. A te podkłady możesz wziąć. Nam w szkole rodzenia mówiono, by lepiej mieć ze sobą i kłaść na szpitalny przewijak w momencie zmiany pieluszki dziecku. Nie po to, że się obsika, ale by uniknąć kontaktu z przewijakiem, na którym mogą być jakieś bakterie. Nigdy nie wiadomo co przed nami się działo na takim przewijaku. MP3 też może sie przydać. Ale szczerze mówiąc nie pamiętam za wiele. Musze wrócić do swojej listy rzeczy, bo juz za chwilę sama będę kompletować torbę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hihi - kapusta. Jak mi mama przyniosła kilka dni przed porodem myślałam że spadnę z krzesła ze śmiechu. Zrobiłam mamuni wykład że to nie średniowiecze....
    No i przyszedł taki wieczór kiedy wołałam z łóżka: mamaaaaaaaaaaa dawaj tą kapustę!!!
    Nic innego nie pomagało!

    OdpowiedzUsuń
  20. dopiero przede mną pakowanie...lista trochę inna:)) JA sudocremu nie lubię strasznie wysusza u na na tapecie bephanten lub ewentualnie linomag:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeśli cesarka polecam Ci takie majtaski siatkowe wielorazowe

    http://www.bangla.pl/opinie/p2665/hartmann-majtki-wielorazowe-siatkowe


    naprawdę sprawdziły się przy moich cesarkach - zwykłe majtki nawet te jednorazowe będą się kończyć tam gdzie będziesz miała cięcie ...

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej, jeśli i ja mogę coś od siebie:
    -przy cc idziesz na stół bez koszuli, przebierzesz się na pooperacyjnej
    -krwawienie jest mniejsze niż po sn, ja nie zużyłam nawet paczki podkładów
    -głowy w szpitalu nie dałam rady umyć :-)
    -pociłam się okropnie, codziennie się przebierałam, ale jak zauważasz, w każdej chwili mąż może Ci dowieźć wszystko, co potrzebne, zabrać brudne
    -z opisów szpital masz na poziomie, więc niczego nie zabraknie ;-)a do łazienki warto brać po prostu nawilżone chusteczki niemowlęce zamiast papieru, dla własnego komfortu :-)
    -sudocrem nam tez odradzano, wysusza! małej pupce najbardziej potrzebne jest zabezpieczające natłuszczenie, u nas alantan i linomag
    -koszulki na ramiączkach jeśli elastyczne to fajne rozwiązanie, albo wszelkie inne z rozciągliwym dekoltem. Ja też nie lubię typowych do karmienia.
    -majtki siatkowe sama ocenisz - ja miałam, dopóki na ranie był plaster, potem siatka zahacza o szwy i leżałam w domu bez, na podkładzie do przewijania. Potem sprawdzały się zwykłe, które kończyły się nad raną.
    -nie radzę herbatki laktacyjnej, żeby ni pogorszyć nawału - po cc tak samo rusza laktacja, tylko trzeba dziecko przystawiać, potrzeby są na początku malutkie! ok łyżeczki do herbaty!
    -fajnie że masz laktator. Kapusta i owszem, warto, żeby była w lodówce. Albo mąż pójdzie do warzywniaka :-)
    Powodzenia, trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  23. Dla Maluszka od siebie dodam:
    1. duży cienki kocyk żeby można było maleństwo mocno zawinąć żeby łapakami nie ruszało
    2. sudokremu to Ci raczej nie pozwolą stosować dla niemowlaka bo to wysusza, także linomag jest lepszy albo po prostu oliwka.

    A dla Ciebie:
    1. Koszulkę powinnaś mieć do karmienia dla własnego spokoju, choć jedną rozpinaną, jak będziesz musiała zdjąć ramiączko i obnażyć całą pierś jeszcze w pokoju będą goście Twoich współlokatorek to będziesz się czuła baaardzo niekomfortowo.

    2. Biustonosz sportowy Ci nic nie da, piersi Ci urosną i napuchną od pokarmu, a biustonosz sportowy to mocno obciska żeby nic się nie wylewało i trzymało. Plus jak w tym biustonoszu będziesz karmić, będziesz musiała zdjąć ramiączko, albo podwinąć, a uciskując pierś zrobisz sobie krzywdę.

    3. Co do wkładek laktacyjnych - mam czworo dzieci i najlepiej się sprawdza! wiem zabrzmi obrzydliwie ale najtaniej i najlepiej to podpaski belli :) super wciągają mleko, nie wylewa się z nich, i są 5 razy tańsze. Wkładki laktacyjne to są tak zrobione żebyś kupowała tego na potęgę i wymieniała co 5 min, mi się zawsze z wkładek wylewało. Wynalazek z podpaską odkryłam gdy mi się wkładki skończyły i byłam zmuszona coś włożyć hahaha może do szpitala to nie koniecznie ale w domu polecam!

    Powodzenia!!!! Pamiętaj, że pierwsze dni wszystko będzie trudne, nawet takie proste przewijanie stanie się mega trudne, także się nie przejmuj każda z nas to przechodzi. Pytaj się o wszystko w położnych w szpitalu, mają obowiązek Ci pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla maluszka kocyk widnieje w moim spisie, a co do sudocremu to jednych wysusza innych nie - nam poleciła sama położna ze szpitala na szkole rodzenia więc raczej używać tego mi nie zabronią.

      Co do moich koszul to są na ramiączkach grubych ale mają guziczki przez środek dekoltu więc bez problemu po rozpięciu guziczka mam dostęp do piersi także o to się nie boję.

      A co do staników to skoro i tak spuchną mi piersi to jak niby teraz mam je kupić skoro nie wiem jaki rozmiar? Zostawię to sobie na później

      Usuń
    2. A mi się wkładki laktacyjne sprawdzały i w sumie sprawdzają nadal :) Co do stanika to przy nawale pokarmu i tak w żaden się nie mieściłam. Myślę, ze to dobry pomysł kupować stanik gdy ureguluje się już laktacja. Ja kupiłam pod koniec ciąży a później okazało się, że szybko za wielki się zrobił... A niestety te staniki tanie nie są :|

      Usuń
  24. pamiętam pakowanie torby i wyczekiwanie na poród :D
    wkładki laktacyjne bez których u nas nie da rady przeżyć choćby godziny, polecam chicco choć nie należą od najtańszych, penaten i j&j
    zdecydowanie odradzam Ci bella.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochana, ja też mam cesarkę za sobą i wiem, że pić Ci nie wolno przez wiele godz., a jak już Ci pozwolą to będzie Ci się chciało, ale mąż zawsze może dowieźć. Wiem też, że dwie koszule to za mało, bo najpierw leżysz 24h i nie możesz się podnieść, więc zanim po tym czasie wstaniesz miło jest (jeszcze nawet bez kąpania) ubrać coś świeżego, a za kilka godz. jak się rozchodzisz, to prysznic, więc trzeba znowu nową. Ja byłam w wakacje i był straszny upał,więc najchętniej przebierałabym się 3 razy dziennie. Ale jak Ty będziesz, pewnie będzie ogrzewanie, a z wietrzeniem to różnie bywa. Tym bardziej, że łóżka są z paskudnego materiału i człowiek się tylko na nich poci. Co do wkładek laktacyjnych, to mnie się nie przydały, bo przy cesarce od razu aż tyle pokarmu nie ma, bo jak pisałam, nie możesz się podnieść, więc od razu do karmienia nie przynoszą(przynajmniej tak było u nas). Wkłady się przydały, ale mnie 2 opakowania było mało, bo choć niewiele się leje po cesarce, to zawsze miło, jak częściej się zmienia. Z myciem głowy, to ja też tylko raz zdążyłam, zresztą, bałam się złapać nawet katar, bo przy najdelikatniejszej gorączce Cię nie wypuszczą. Za to nie miałam laktatora, a bardzo by mi się przydał. Przywieźli mi dopiero w ostatni dzień. No to tyle...ale gaduła ze mnie:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania. Jeśli podoba CI się ten tekst udostępnij go na swoich portalach społecznościowych.


Proszę o przemyślane dobieranie słownictwa i podpisywanie się pod komentarzem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Google+ Followers

Odwiedź na na Instagramie

Subscribe