Poszczepiennie

11:47

Witajcie w ten piękny dzień,

Wczoraj byłyśmy na trzecim już z kolei szczepieniu. O zachowaniu Ali po pierwszej dawce pisałam TUTAJ

Była to trzecia dawka szczepionek : 
  • błonnica, tężec, krztusiec (DTPw)
  • Hib
  • Polio (IPV)
oraz dodatkowo szczepionka na pneumokoki. 

Wczoraj Alcia wyglądała tak jak na zdjęciu. Była biedna, wymęczona i rozżalona. Na szczepieniu płaczu nie było końca ale co tu się dziwić przy 4 wkłuciach, każdym w inną nóżkę :( DO tego miała stan podgorączkowy.
Tuliłyśmy się cały wieczór.
Całe szczęście Ala rozwija się prawidłowo i waży teraz 5600 g. To 10 centyl ale Pani doktor mówi, że taki jej urok jest. Drobna z niej babeczka po prostu.
Poza tym ładnie trzyma główkę, grzecznie leży na brzuszku i cały świat ją ciekawi.

Moja kochana maleńka:*

Dodam jeszcze, że dziś Ala pierwszy raz samodzielnie przekręciła się z plecków na brzuszek. Zestresowała się tym i popłakała od razu a ja się cieszyłam jak głupia:)

Pozdrawiamy Was serdecznie:*

You Might Also Like

33 komentarze

  1. Dlatego właśnie wybrałam skojarzone szczepionki, jedno wkłucie i po sprawie.
    Gratuluję pierwszych sukcesów w mobilności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak ale są tego i plusy i minusy

      Usuń
    2. Nie za bardzo rozumiem jakie są minusy - przynajmniej dzieciątko się nie męczy

      Usuń
    3. A no takie są minusy by w jedną szczepionkę dać 6 szczepów wirusów muszą zostać dodane do niej zupełnie inne konserwanty niż w szczepionkę pojedynczą. Mówi się też o tym, że szczepionki skojarzone inaczej rozprowadzają się po ciele i przez co mogą mieć dużo bardziej negatywny wpływ na samopoczucie dziecka - nie znam tego z autopsji ale czytałam o tym w literaturze.
      Poza tym zaobserwowano też szereg chorób mogących wystąpić po szczepionkach skojarzonych np autyzm.
      Minusem jest również cena - nie każdy sobie może na taką kurację pozwolić.

      Wybór należy indywidualnie do rodzica.

      Kiedyś szczepionek skojarzonych nie było, a tak na prawdę to szczepienie bardziej przeżywają rodzice niż to dziecko

      Usuń
    4. Nie za bardzo rozumiem skąd ten autyzm w wypowiedzi ? - polecam super stronkę odnośnie szczepionek skojarzonych - http://www.szczepienia.pl/FAQ/Szczepienia_skojarzone.aspx

      Usuń
    5. W literaturze można wyczytać, że u niektórych dzieci po podaniu szczepionek skojarzonych (chyba 5w1 ale głowy nie dam) wykryto u dzieci autyzm, dlatego o tym napisałam. Niestety nie pamiętam w tej chwili gdzie o tym czytałam, więc nie mogę podać teraz źródła. Z resztą na innych blogach mam też często mamy podawały tą informację. Wiadomo, że to nie reguła ale nie oszukujmy się, mówienie że szczepionki skojarzone są super bezpieczne i w ogóle cudne jest zwykła hipokryzją.

      Usuń
    6. Hipokryzja??

      Kończąc!!! - My zdecydowaliśmy się szczepić Infanrix'em i uważam, że lepiej skojarzoną lepszej jakości, niż pojedyńczymi z Biomied'u.

      Usuń
  2. oj takie małe wyczyny cieszą nas rodziców :) więc gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak!!! cieszą jak nie wiem co:)

      Usuń
  3. Oj Bidulinka:-* no i gratuluję postępu!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj Biedactwo :* Na szczęście nie będzie pamiętała o tych szczepionkach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda na umęczoną.
    szczepienia zawsze wykończą dzieci.
    mam nadzieję, że już lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedny Alutek:/ Ale szczepienia zawsze wykańczają, teraz juz będzie coraz lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ile nacierpi się taki mały człowiek. Jak nie ząbki to szczepienia, jak nie szczepienie to trzydniówka lub inne licho. Ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie ma u nas jeszcze etapu zębów

      Usuń
  8. Malenstwo rzeczywiście! Dużo zdrowia!

    OdpowiedzUsuń
  9. biedusia, mam nadzieję, że dziś już bez płaczu i nie pamięta tego co było wczoraj :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczepienie męczą dzieci ale trzeba je przejść! Pamiętam mój młody po każdym szczepieniu był marudny 2-3dni. Ale samo szczepienia znosił bardzo dzielnie i nie płakał!
    Na szczęście Ala nie będzie pamiętała tych szczepień. Przytulajcie się jak najwięcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie to mnie pociesza, że pamiętać nie będzie

      Usuń
  11. :( biedulinka...!
    my dziś byliśmy na pierwszym szczepieniu i Tymko jak nie Tymko - śpi prawie cały czas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo po szczepieniu dzieciaczki niestety tak mają:(

      Usuń
  12. No gratulujemy sukcesu! :) A nas kolejna dawka czeka na początku czerwca.. A mam wrażenie jak byśmy dopiero co byli na szczepieniach.. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojejku ale bidusia...Mam nadzieję ze szybko powrocicie do normalności...No i się obróciła! Super! ja strasznie czekam az sie ada obróci i dalej nic...Alunia fajnie waży...filigranowa kobietka wam rośnie...z kolei nie wiem co mi rośnie bo ada juz 8 kilo i troche sie niepokoje ze ciut za duzo:(
    a na szczepienie idziemy we wtorek ale mam stresa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co pediatra mówią na wagę Adusi? Jak nic nie mówi to myślę, że nie ma powodów do niepokoju. Śliczna z niej dziewczynka i taka uśmiechnięta:)

      Usuń
  14. Ja tez wybralam opcje 6w1 z jednxmd wkluciem bo nie mialabym serca tak dzíecka meczyc tyloma wkluciami... poczytalam wczesniej w necie,porozmawialam z pediatra i jednak sa bezpieczniejsze niz tyle wkluc pojedynczo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tam bezpieczniejsze. Co pediatra to inna opinia. Ja rozmawiałam z naszą pediatrą i ona twierdzi że te skojarzone nie są wcale w niczym lepsze więc ten argument u mnie zdecydowanie odpada.

      Usuń
  15. szczepienia nic fajnego, zło konieczne, można je ciut złagodzić, ale wiadomo, każdy kieruje się swoimi racjami przy wyborze. Oby wszystko wróciło do normy i uśmiech wrócił na usteczka.

    Podobno jest taki żel znieczulający Emla, łagodzący moment wkłucia, wiele mam go polecam, choć sama nie mialam okazji, popytaj może choć odrobinkę ulżysz Kruszynce:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Skoro wolisz katowac dziecko tyloma wkłuciami to ok...Wolny wybór

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie nazywałabym tego katowaniem. Ja też miałam te szczepionki i skatowana nie jestem. Kiedyś nie było płatnych wynalazków skojarzonych i jakoś dzieci przeżyły. Wolę kupić dodatkowe szczepionki za te pieniądze.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania. Jeśli podoba CI się ten tekst udostępnij go na swoich portalach społecznościowych.


Proszę o przemyślane dobieranie słownictwa i podpisywanie się pod komentarzem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Google+ Followers

Odwiedź na na Instagramie

Subscribe