Fragmenty...

21:57

"(...) Jestem Marta, w którą ubieram się codziennie rano. Wstaje, a ona już czeka, jak rzucone na podłogę ubranie. Wciągam ją przez głowę, wbijam się w nią jak w przyciasna sukienkę, siłą zasuwam zamek, prostuje fałdy i zmarszczki, wygładzam dłonią załamania.

Uśmiecham się, z trudem łapiąc oddech, i już jestem, jestem już miłą, sympatyczną Martą, kochającą żona,
solidnym pracownikiem, dobrą i cierpliwą matką. Muszę się jeszcze tylko trochę ubarwić, podmalować, uatrakcyjnić, nakładam malinowy błyszczyk na wargi, na powieki popielaty cień, maluje sobie twarz; muszę stworzyć siebie na nowo z prochu, w który się obróciłam, pozlepiać i uformować do końca. Dociskam mocniej w kąciku ust opadający uśmiech, przytrzymuje chwile czubkiem palca i już. Już jestem.,,Daj buziaka, kocham cię''. Już tylko czasem, naprawdę rzadko, pękam i dre się, dre na małą, pruje na szwach i rozpadam na kawałki, na fragmenty. Tylko tyle ze mnie zostało. Fragmenty." (tekst: Marta Nowak, Zwierciadło, kwiecień 2014, str. 115).

Jak to do mnie pasuje. Tak bardzo, że jak czytam ten fragment w myślach imię samo zmienia się na Ola, a mi trudno jest uwierzyć, że to na prawdę ja. Dziś rozmyślam.
Jesieni nie przywitałam tak entuzjastycznie jak zawsze. Nic ostatnio nie jest jak zawsze.

Dziś intensywniej niż zwykle zachodzę w głowę i zadaję sobie pytanie: co się ze mną stało? Dziś pojąć nie mogę, gdzie podziała się ta wesoła dziewczyna pełna energii, entuzjazmu i radości z każdego drobiazgu? Gdzie ta co do białego rana tańczyła nie zważając na to co powiedzą ludzie? Gdzie ta co w głos z bratem piosenki śpiewała zdzierając sobie gardło, choć powszechnie wiadomo, że brak mi talentu wokalnego? Gdzie kasety moje, na których koledzy, jeszcze z podstawówki, nagrywali mi ACDC? Gdzie ta dziewczyna, która chodząc po lasach nie jedne buty zdarła szurając po spadających liściach?

Praca choć lubiana przeze mnie dała mi w kość i dziś gdy jedną nogą jestem na bezrobociu zastanawiam się co dalej? Jak ogarnąć chaos panujący w mojej głowie, by pozbierać 'do kupy' wszystkie te fragmenty i znów posklejać z nich mnie?

Gdzie są przyjaciele, którzy zarzekali się, że na zawsze, że w każdej sytuacji? Gdzie są Ci wszyscy mężczyźni, których tak bardzo kochałam?, zapytam tylko nieco zmieniając słowa klasyka. Kiedy to wszystko umknęło mi między palcami? Gdzie Ci, którzy jeszcze niedawno mówili jak dla nich jestem ważna?

Wracam wspomnieniami do tych dni gdy spontaniczność była czymś normalnym. Pamiętam chwile, gdy patrząc w niebo liczyłam gwiazdy i uśmiecham się w myślach gdy słyszę: "a gdybym był młotkowym?, to co byś powiedziała?..." Te spacery po mieście, wspólne koncerty, wycieczki i godziny rozmów o wszystkim. Myślę o tych, których zraniłam, o słowach, których nie da się cofnąć i o tym co by było gdyby. Wiem, że moje życie się zmieniło. Jest Ala, którą kocham nad życie i teraz to ona daje mi szczęście. Tylko, że dla mnie rola matki polki jest za ciasna . Ja chcę czegoś więcej. Chcę uśmiechać się nie tylko z powodu uśmiechu mojej córki. Chcę uśmiechać się do siebie i czuć, że to jest mój czas.

Nie chcę być taka. Chcę znów móc cieszyć się drobnostkami, by każdy kolejny dzień dawał mi radość. Chcę dawać z siebie wszystko co dobre i brać ile mi potrzeba do szczęścia. Chcę uśmiechu!
Uczę się tego od Ali. Powoli mi idzie, ale się staram.

Dziś tonę. Czasem uda mi się wypłynąć na powierzchnię, złapać wiatr w żagle i cieszyć się chwilą.  Tylko to wszystko trwa zbyt krótko, złapię kilka oddechów, by zachłysnąwszy się powietrzem znów pójść na dno.

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Droga Olu, glebokiego oddechu Ci zycze tak czesto jak to mozliwe!
    Umow sie z kolezanka jutro do kina po pracy... albo idz na kawe lub do fryzjera... a moze basen?
    Spedz troche czasu z dala od domu... SAMA! To czasem pomaga wyplynac na troche dluzej niz chwila.
    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. A po burzy wychodzi słońce - powiedzenie, które zawsze się sprawdza. Życzę Ci, abyś na to słoneczko nie musiała za długo czekać. Ściskam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. jakie to prawdziwe :( niestety. czytam to i tak jak ty zamieniam tylko imię. moge sie podpisać pod twoimi słowami. gdzie sie podziała tamta dziewczyna ;( mam dopiero 26 lat a moje zycie stoi w miejscu.... czuje niedosyt, chciałabym odzyskać radośc życia...odzyskać siebie, ale to juz chyba nie jest możliwe

    OdpowiedzUsuń
  4. Zatrzymaj się na chwilę, złap oddech ale powoli, spokojnie. Pamiętaj po każdej burzy wychodzi słońce. Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Będzie dobrze. Wierzę, że wszystko się ułoży i zrealizujesz swoje plany!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ola, a skąd to przygnębienie? A sio! Oddychaj, oddychaj głęboko, trzymam kciuki, żeby te czarne ciężkie chmury przesunęły się i pokazały błękit nieba. Jak najszybciej niech Ci się uda wrócić do starej siebie! Ściskam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania. Jeśli podoba CI się ten tekst udostępnij go na swoich portalach społecznościowych.


Proszę o przemyślane dobieranie słownictwa i podpisywanie się pod komentarzem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Google+ Followers

Odwiedź na na Instagramie

Subscribe