Chwila dla siebie

14:41

My kobiety to mamy jednak trochę przesrane. Kiedy stajemy się matkami to w ogóle mamy przesrane do kwadratu albo i nawet do trzeciej potęgi. I nie dlatego, że stałyśmy się mamami i jesteśmy odpowiedzialne za małego człowieka, tylko dlatego, że tak jesteśmy skonstruowane by być jak machina. Machina ta wiele trybików ma, ogarnąć życie musi. Ogarnąć dziecko, zakupy, dom, obiad, męża często też musi ogarnąć i pracę zawodową. I w tym szaleńczym pędzie obowiązków zanim się pozbiera i plan sobie dobry ułoży zapomina ogarnąć siebie.
Funkcjonuje tak jakiś czas, jednym ogarnięcie się zajmie miesiąc, innym rok albo dwa. Pewne jest, że przyjdzie taki moment gdy obudzimy się nagle z przeświadczeniem, że coś jest nie tak.

Dziś rano wstałam z takim przeświadczeniem. Moje życie stało się jakoś dziwnie za ciasne, zwyczajnie niewygodne. Spojrzałam na siebie całościowo. Nie tylko rzuciłam okiem w lustro, bo to odbicie znam doskonale. Nie jest idealnie i może nie takie jak bym chciała ale jestem przekonana, ze to się zmieni wraz z całą resztą. Spojrzałam w końcu w głąb siebie i zadałam sobie podstawowe pytanie: czy tak chciałam żyć?

Nie zaskoczyła mnie moja odpowiedz, dlatego 2 godziny poświęciłam na to by zastanowić się co tak na prawdę jest do zmiany, czego teraz chcę i jakie są perspektywy. Dwie herbaty, kanapkę z masłem orzechowym i jedną kawę później wstałam z nowymi siłami.

Chwila dla siebie, którą zafundowałam sobie dziś rano uświadomiło mi jak często my kobiety zapominamy o sobie o tym co właściwie chcemy od życia. Skupiamy się na zaspokojeniu potrzeb naszej rodziny, chcąc dla wszystkich w koło jak najlepiej, zapominamy o naszych wewnętrznych potrzebach.

Polecam Wam wszystkich znaleźć odrobinę czasu na zajrzenie w głąb siebie, wewnętrzny odpoczynek (nawet jeśli miały potrwać tylko 15 minut). Gwarantuję Wam, że robi to równie dobrze co nie jedno SPA :)

You Might Also Like

11 komentarze

  1. POPIERAM!!!!! taka chwilka dłuższa czy krótsza pozwala naładowac baterie (te emocjonalne bo fizyczne jest łatwiej!) i spojrzeć na świat inaczej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też polecam... każda chwila dla siebie jest czymś wspaniałym! Wartość dodana dnia codziennego, który przecież nie zawsze jest taki przyjemny...

    15 - to niewiele a na pewno wywoła uśmiech na naszej twarzy; )

    pozdrawiam, MG

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, tak, tak! Potrzebujemy takiej chwili raz na jakiś czas! Zrobić coś tylko dla siebie, pobyć tylko w swoim towarzystwie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja cię na tym nie raz łapię, że stawiam siebie na szarym końcu. Jednak staram się to zmieniać i zadbać o siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Co najmniej raz w tygodniu minimum 1,5 h w wannie to mój i tylko mój czas... Nie ma mnie wtedy dla nikogo... Tak właśnie ładuję moje baterie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie tak, choć ja aktualnie nie mam takiej możliwości :(

      Usuń
  6. Święta racja. Nie tylko bierzemy na siebie za dużo, ale również pozwalamy, by nas takim bagażem obarczano. A obowiązki domowe powinny być dzielone równo (nie wiem jak jest u Ciebie, piszę ogólnie), bo inaczej właśnie zapominamy o sobie. Jeszcze półtora roku temu starałam się być w każdym aspekcie na 100 %, ale tak się nie da. Albo inaczej. Da się, ale w efekcie padałam na pysk i miałam wrażenie, że pozwalam się wykorzystywać. Nie żyjemy w patriarchacie, a wciąż oczekuje się od nas, że będziemy Matkami Polkami.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja to chyba bede miała chwilę dla siebie jak syn pójdzie do żłobka, a ja bede miala dzien wolnego :D http://soundlymalinkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj przesrane... A jeszcze przyjdzie kochany mąż z pracy i powie bo ty nic nie robisz... Krew mnie zalewa, ale znalazłam swój sposób na czas dla siebie i mądrości małżonka ;-) Własnie od wczoraj próbuję to zebrać w całość i napisać post złota rada nie idealnej mamy agentów :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż chyba nie odważyłby się tak do mnie powiedzieć. Choć moje przebywanie w domu to stan przejściowy spowodowany utratą pracy jakoś nie należę do tych co faktycznie tylko leżą i pachną.
      Kiedyś zrobiłam taki myk, że mój mąż musiał ogarniać pracę, dom i dziecko. Wie co to znaczy być w domu z maluchem :)

      Usuń
  9. Oj takie chwile są bezcenne i bardzo potrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania. Jeśli podoba CI się ten tekst udostępnij go na swoich portalach społecznościowych.


Proszę o przemyślane dobieranie słownictwa i podpisywanie się pod komentarzem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Google+ Followers

Odwiedź na na Instagramie

Subscribe