Niezła ze mnie Gospodyna

22:21

Czasem jak spojrzę na mieszkanie odnoszę wrażenie, że kiepska ze mnie Gospodyna. Niby ogarnięte, niby na wierzchu nie ma jakiś szczególnych bałaganów ale jakby zajrzeć gdzieś głębiej to znalazłoby się sporo rzeczy do poprawki. Poza tym to nie tylko o mieszkanie chodzi a powrót do korzeni. Bo o tym między innymi jest książka Kasi Dyny "Gospodyna. Zaradnik domowy".


Ta książka to zbiór zabawnych rad, porad, przepisów i ciekawostek dla wszystkich tych, którzy lubią trzymać w ryzach swoje wnętrza. Nie koniecznie perfekcyjne aczkolwiek praktyczne rady, które często gęsto przekazywane były przez kobiety z pokolenia na pokolenia.


I tak na przykład z książki tej dowiemy się zarówno jak zrobić ocet w warunkach domowych jak i syrop z liści brzozy. Z tą książką w ręku zrobisz w domu całą masę środków czystości i wywabisz nie jedną plame nie tylko z koszuli. Zaradnik domowy zadbał również o to byśmy wiedziały z czego zrobić sobie w domowych warunkach maseczki, glinki i inne upiększacze.

Na zdrowie tez się coś znajdzie. Syrop z cebuli, czaj porzeczkowy czy smarowidło na bolące mięśnie. Na to wszystko i wiele więcej znajdziemy przepisy w tej książce.
jak wywabić plamy z krwii

Musicie przyznać, że to prawdziwy zaradnik dla nieporadnej Pani domu. 
Wszystkie te dzieła zebrano w jedną fajnie wydaną książkę, która stylistyką przypomina domowe poradniki z lat osiemdziesiątych. 
Obecnie w modzie jest powrót do korzeni, dlatego też książka ta wspomoże nie jedną Gospodynę.

A Wy lubicie takie stare, sprawdzone receptury? Korzystacie z nich?


Książkę tą możecie kupić np w księgarni aros.pl

You Might Also Like

6 komentarze

  1. O matko uwielbiam :-) grafika jest taka jakbym ja wyciągneła z szafy mojej babci!Uwielbiam takie pozycje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam wcześniej, ale wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  3. no stare receptury to w pierwszej kolejnosci. zwlaszcza przy przeziebieniach. syrop z czosnku i cebuli towarzyszy mi od dziecka;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę koniecznie kupić! Piękna. No i ciekawa jestem tych starych receptur :) U mnie na przeziębienia sok z aronii zawsze babcia robiła, później moja mama a teraz robię i ja. Czasami też malinowy. Jedyne, co to w kwestii kataru musiałam ustąpić bo niestety domowe sposoby nie działały, więc mamy w domu sprej nozitix do noska. Czasami małej psikam jak ma duży katar, jest na tyle gęsty, że nie spływa do gardła i fajnie jej nosek nawilża. No i ja jestem spokojna bo w składzie żadnej chemii nie ma. Niestety nie zawsze na wszystko sobie tymi domowymi miksturami da wyleczyć :( Ale żeby rzadziej łapać przeziębienia to jeszcze miód z imbirem i cynamonem praktykujemy! Czekam z niecierpliwością na te Twoje porady! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania. Jeśli podoba CI się ten tekst udostępnij go na swoich portalach społecznościowych.


Proszę o przemyślane dobieranie słownictwa i podpisywanie się pod komentarzem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Google+ Followers

Odwiedź na na Instagramie

Subscribe