Agnieszka 7+8 miesięcy

21:41

Znowu to zrobiłam. Znów zapomniałam o kolejnej miesięcznicy Agnieszki i znów nie mogę ogarnąć myśli, że coś mi ucieka. Gdy Alicja była maleńka byłam skupiona tylko na niej. 150% swojej uwagi poświęcałam mojemu dziecku i zapisywałam każdą rzecz nową, którą zrobiła. Każdy postęp był notowany. Dziś mam wyrzuty sumienia i przeświadczenie, że coś mi ucieka. Te chwile już nigdy się nie zdarzą i moje serce krwawi.





7 miesiąc Agnieszki

Ten miesiąc przyniósł u Agnieszki ogromny progres. Wcześniej stresowałam się ogromnie tym że Agnieszka nie przekręca się i jest mało aktywna. Była bardzo apatyczna i nie lubiła się przemęczać. W siódmym miesiącu Agi to się zmieniło. Rehabilitacja przyniosła efekty i mała zaczęła się przekręcać. Nadal nie robiła tego zbyt chętnie ale przynajmniej dowiedzieliśmy się, że wie jak to się robi i umie to zrobić. Na rehabilitacji zaczęliśmy etap nauki siadania z pozycji na brzuszku. Szło to różnie, choć na rehabilitacji robiła co trzeba a wracając do domu nie chciało jej się robić kompletnie nic :) Być może taka jej natura przekorna a może to spowodowane było tym, że zęby dokuczały jej bardziej niż zwykle.
Aga świetnie podpierała się na rękach w pozycji na brzuchu dzięki czemu szybko odkryła, że może się odpychać i pełzać do tyłu. Nadal jej aktywności nie budziły u nas większych emocji bo zdarzały się na prawdę bardzo sporadycznie. Co gorsza Aga nie wykazywała naturalnej dla dziecka ciekawości tym co ją otacza. I to mnie martwiło chyba najbardziej.

Siódmy miesiąc przyniósł też nieznany dla mnie lęk separacyjny dziecka. Początkowo nie mogłam oddalić się od niej dalej niż na wyciągnięcie ręki. Dosłownie na wyciągnięcie ręki. Aga bawiąc się trzymała rączkę na mojej nodze lub za rękę. Każda moja próba oddalenia się kończyła się histerią lub w najlepszym wypadku ogromnym płaczem i krzykiem. Z czasem mogłam się oddalić odrobinkę ale nie dalej niż w zasięgu wzroku. Ktoś musiał zawsze przy niej być. Ogromnie to męczące.

Jeśli chodzi o spanie to stało się ono nasza małą kością niezgody. Agnieszka w ciągu dnia spała nie więcej niż godzinę. Ot taka mikro drzemka 7 miesięcznego dziecka :) Psikus dla mamusi. Na szczęście w nocy nic się nie zmieniło. Agnieszka zasypiała zazwyczaj maksymalnie koło 21 i wstawała ok 6-7 rano.

Zaczął się też proces poznawania i wypowiadania słów. Aga gada po swojemu, gaworzy, buczy i wydaje mnóstwo dźwięków. I 10.02 powiedziała swoje pierwsze i wyraźne "mama" potem powtórzyła to jeszcze kilka razy. Nie mówiła tego słowa często ale jeśli już zdobyła się na odwagę to było to bardzo wyraźne. Zazwyczaj wołała mnie w sytuacji dla siebie kryzysowej i smutku.

W tym miesiącu zaczęłyśmy rozszerzać dietę. Agnieszka początkowo nie chciała jeść owoców i warzyw jednak po kilku dniach załapała nowe smaki, które wprowadzałam jej systematycznie. Powoli pojawił się ryż i drób. Jakoś poszło.


Dla podsumowania 7 miesiąca:
  • oczy szare albo niebieskie
  • ubranka rozmiar 68/74
  • waga ok 6755 g
  • włoski zdecydowanie blond
  • zębów 0 
  • mówi "mama"
  • noce przespane

8 miesiąc Agnieszki

Początek ósmego miesiąca upłynął nam nad przygotowaniami do babskiego wyjazdu. To było szaleństwo. Zdecydowałam się sama polecieć z dziećmi na tygodniowy wyjazd do UK. To było niezłe wyzwanie. 9 marca Agnieszka pierwszy raz poleciała samolotem i spisała się świetnie! Na ten temat napiszę na pewno osobny post.

Agnieszka siedzi stabilnie. To bardzo wygodne zwłaszcza, że zabawa w tej pozycji zdecydowanie jej odpowiada. Widać, że jest jej wygodniej w tej pozycji sięgać po zabawki. przekładać je i odkładać. Niestety jak już zasiądzie to ciężko jest jej się ruszyć z miejsca. Nie to że nie umie, po prostu jej się nie chce. Porozwala zabawki w koło siebie a potem jęczy bo nic nie sięga. Niestety nie ma ona chyba genu kombinowania i zdecydowanie nie czuje potrzeby ruchu.

Jeśli chodzi o mobilność to nie jest łaskawa korzystać ze swojej umiejętności pełzania do tyłu, którą posiadła. Przyjmuję też pozycję do czworakowania ale póki co bezskutecznie. Buja się tylko jak kamelon do przodu i do tyłu ale kroczku próżno wypatrywać.

Zdecydowanie Aga jest towarzyska. Bardzo lubi towarzystwo domowników, dlatego każde moje wyjście do kuchni zazwyczaj kończy się histerią. Najlepszym kompanem dla niej jest oczywiście Alicja, która z ogromną radością całowała i tuliła siostrę. Z nieskrywaną też radością tańczyła i śpiewała ku uciesze młodszej siostry.

Widać, że siostry są w komitywie. Bardzo mnie to cieszy, bo co jak co ale siostry muszą być w komitywie. Rozmawiają sobie razem i bawią się zwierzątkami z lego duplo.
Agnieszka coraz więcej wydaje dźwięków i rozmawia w swoim języku. Coraz częściej też woła "mama" choć dalej występuje to tylko w momentach smutku i rozpaczy. Reszta to zlepek różnych dźwięków.


Dla podsumowania 8 miesiąca:
  • oczy chyba jednak niebieskie :)
  • ubranka rozmiar 74
  • waga 7000 g
  • włoski zdecydowanie długie blond
  • zębów 1 (prawa dolna jedynka 6.04.17)

You Might Also Like

7 komentarze

  1. Oj rośnie dziewczyna, rośnie, nie da się ukryć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu ona już 9 miesięcy skończyła. Jestem przerażona, że ona tak szybko rośnie :)

      Usuń
  2. Mam to samo! Ten 11 miesięcy Maksa tak szybko mi zleciały, że zapomniałam o comiesięcznych zdjęciach! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że jak dziewczyny miały 7-9 miesięcy, to bez mamy ani rusz, raczkowały za mną wszędzie :) Co do mniejszego skupienia na osiągnięciach drugiego dziecka, to coś w tym jest. Matylda jest wcześniakiem, a mimo to przy Hani zdecydowanie bardziej zwracałam uwagę na wszystkie zmiany.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj ja często zapominałam, że minął kolejny miesiąc , a przecież byłam na macierzyńskim i w domu "tylko" jedno dziecko. Ale uwielbiam ten pomysł ze zdjęciami co miesiąc z cyferką ;)
    Btw moja córka też ma na imię Alicja ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna księżniczka. Jak widzę takie słodkie maluszki to nie wiem kiedy moje tak urosły.

    OdpowiedzUsuń
  6. Okres lęku separacyjnego to trudny czas. Gotowanie z dzieckiem na ręku, mycie zębów z dzieckiem na ręku, wszystko z dzieckiem na ręku. Nawet w toalecie masz asystę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania. Jeśli podoba CI się ten tekst udostępnij go na swoich portalach społecznościowych.


Proszę o przemyślane dobieranie słownictwa i podpisywanie się pod komentarzem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwatorzy

Google+ Followers

Odwiedź na na Instagramie

Subscribe