Stereotypy
20:42
Walczyć, walczyć chcemy z tymi idiotycznymi stereotypami.
Mi już nawet nie chodzi o to, że córkę za chłopca mi biorą ale o to, że najwyższa pora w społeczeństwie pozbyć się tych kolorowych stereotypów.
Pani w piekarni zagaduje do mnie stojącej w kolejce:
Pani: Jaki cudny chłopczyk i jaki grzeczny! Jak ma na imię?
Ja: Alicja!
Mina babki + szybka ewakuacja kobitki z piekarni były bezcenne :)
Dziś w szpitalu Ala zaciekawiona, rozgląda się po szpitalnych korytarzach, opatulona w swój lanserski kombinezon, usadowiona w swoim granatowym nosidełku. Za głową słyszę szepty dwóch Pań.
Pani 1: "Patrz jakie ładne dziecko! To chyba dziewczynka"
Pani 2: "Jasne, że dziewczynka, przecież jest na różowo!"
:)
Z drugiej strony dostaję skrzydeł jak mi obcy dziecko chwalą, że takie grzeczne, że ładne, że nawet przy zakładaniu czapki nie płacze ( dzisiaj wyjątkowo) :)
Pozdrawiamy Was serdecznie:)
29 komentarze
To kolorowe rozróżnianie dzieci jest głupie...
OdpowiedzUsuńprzecież dziewczynki to TYLKO w różowym ;)
OdpowiedzUsuńdokładnie :D
Usuńbo przecież inne kolorki nie istnieją :D
O rany! Ile ja razy się nasłuchałam, że Olek to dziewczynka :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy! :)
takich sytuacji pt:"jaki ładny", "jaki grzeczny", "jaki spokojny", "jak on ma na imię" przeżyłam mnóstwo.
OdpowiedzUsuńtylko dlatego, że nie ubierałam Emilki na różowo, teraz bardziej już przypomina dziewczynkę, choć w czarnym wózku i szarej kurtce, czapce itd nadal zdarzają się takie wpadki.
Jeśli nie znam płci dziecka to mówię bezosobowo, że np. fajny bobas, śliczna dzidzia i pytam o płeć czy to takie trudne? Dla niektórych ludzi tak :)
OdpowiedzUsuńA te kolory to już też mnie denerwują. Jeśli rodzice nie chcą znać płci dziecka to ciężko im jest kupić ubranka dla maluszka takie bezosobowe bo teraz to wszystko albo dla chłopca albo dla dziewczynki!
aż mi się wierzyć nie chce, że ktoś pomyślał, że Twoja mała to chłopak.
OdpowiedzUsuńprzecież ona wygląda jak dziewczynka:)
Ale wiesz co - niemowlaki malutkie naprawdę ciężko określić jeśli chodzi o płeć :) W sumie dzięki kolorom sama czasem rozróżniam, a jak nie mam wyznacznika w postaci różu czy błękitu to mówię "śliczne dziecko - jak się naszywa" i mam problem z głowy :) I nie mam nic przeciwko różowi i hello kitty - bywają śliczne ciuszki z tej serii :) Jak tez z serii pony czy barbie :) Peppa jest różowa. Róż jest dla dziewczynek i tyle. Syna bym nie ubrała na różowo i koniec ale Anka nosi granaty i szarości - chyba częściej niż róż :) Poza tym, jest teraz taki wybór ciuchów dla dzieciaków i to w innych kolorach niż róż czy niebieski, że to nie problem kupić ubranko dziewczęce i nie różowe.
OdpowiedzUsuńMnie to nigdy nie ruszało. Jak ktoś mówił, że chłopiec to się śmiałam i mówiłam, że przecież dziewczynka. ;)
OdpowiedzUsuńCzad :D
OdpowiedzUsuńAch, ręce opadają...
OdpowiedzUsuńKurcze to ja nie znoszę różowego, Peppy, Kitty, tych wszystkich wróżek i innych stworów... Mogłabym się przestać dziwić, że za chłopca biorą ale na szczęście nie jest tak ;) W każdym razie stereotypy są po to, żeby je przełamywać :)
OdpowiedzUsuńojjj ja też strasznie tego kolorowego stereotypu nie znoszę :/ ubierałam Małą na różowo, ale szczerze mówiąc koloru tego nie znoszę i unikam go jak tylko mogę ...
OdpowiedzUsuńech...U nas jest to samo....JAk dziewczyna różem nie ocieka to nie dziewczyna....
OdpowiedzUsuńNiektórym się w głowie nie mieści, że można różu nie lubić....
A tyle innych i pięknych kolorów mamy :-)
UsuńMój do dzisiaj jest czasem brany za dziewczynkę :) Bo ponoc taką "dziewczęcą" urodę ma :)
OdpowiedzUsuńAle miło posłuchac, jak się ktoś Dzieckiem pozachwyca :) Ja to zawsze puchne z dumy :)
Heh, moją Baśkę też brali za chłopca :) Cóż, ważne, że mówią że śliczna/śliczny, płcią się nie przejmuj ;)
OdpowiedzUsuńJa zaczełam reagować trochę agresywnie,kiedy po razy 1000 usłyszałam, że Gabryś to śliczna dziewczynka:/ A na pytanie to czemu ma takie długie włosy odpowiadam ,że ma tatę w haevy metalowym zespole:p mina "babć" bezcenna...:))
OdpowiedzUsuńJuż sobie tą ich minę wyobrażam :-)
UsuńU mnie jest na odwrót - mam 1,5 rocznego chłopca który jest cały czas brany za dziewczynkę. Nawet jak jest w jeansach i koszuli. Co chwilę słyszę: "jaka słodka, jak ona ma na imię?" "Aleksander..." :/
OdpowiedzUsuńJeszcze rozumiem niemowlę, ale takie duże dziecko!!! Ludzie oczu nie mają czy co? ;-)
Czasem nie mają, a czasem pewnie palną bez zastanowienia:-)
Usuńgorąco pozdrawiam :D sąsiadkę :D
OdpowiedzUsuńa co do takich tekścików...
to pamiętam jak byłam mała... z tatą stałam na przystanku autobusowym, padało...
a ja w swoim czaderskim kombinezoniku stałam przy rynnie i chlapałam radośnie.
I nigdy nie zapomne tych babć, które skomentowały... jaki słodki chłopczyk.
Miałam wtedy chyba 5 latek? może mniej-ale do dziś pamiętam te tekściki... bo skoro kombinezon był NIE różowy, kucyki/warkoczyki nie sterczały tylko pod kapturkiem skitrane... musi być chłopak :D
Bo krótkie włoski, które kojarzą się z chłopcem :)
OdpowiedzUsuńmoja koleżanka mogła swoją córę całą na różowo ubrać i tak każdy mówił chłopak (taka uroda)
OdpowiedzUsuńPolka całyczas za chłopaka robi, ale ja się już przyzwyczaiłam. Tylko jak czapkę ściągam i kucyki wyłażą to jest zdziwko :D
OdpowiedzUsuńOj ja też nie lubię stereotypów,że niby chłopiec w niebieskim,a dziewczynka róż ... moja M. od małego nosiła uniwersalne ciuszki.. choć różu też troszkę miałam.. i na poczcie gdyby nie kolczyki w uszkach Pani myślałaby,że to chłopczyk,bo miała na sobie jeansowy kombinezon letni.. teraz jest juz duża,wiec od razu po włosach widać,że dziewczynka,bo ciuszki nadal lubimy w ocieniach szarości,czy kremu :)
OdpowiedzUsuńzaczepiła mnie kiedyś pewna kobieta i pyta: chłopiec czy dziewczynka? - chłopiec. A ona na to: - a taki ładny jak dziewczynka! jak widać nawet uroda jest zarezerwowana tylko dla płci żeńskiej ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńmoja Ada zawsze prawie jak wychodzimy ma jakiś element mega dziewczęcy- albo różowe ciuszki albo czapeczka z kwiatuszkiem...i tak zawsze się pytają czy to chłopiec czy dziewczynka...a ja zawsze sobie myślę: "Seriously"
OdpowiedzUsuńWitam w Klubie Matek Które Nie Ubierają Swoich Córek Na Różowo (nas nagabują: "ojej jaki ładny chłopczyk, zupełnie jak dziewczynka", bo Kluska z której by strony nie spojrzeć, chłopca wyglądem nie przypomina. Tylko kombinezon ma niebieski. ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję za odwiedziny i zapraszam do komentowania. Jeśli podoba CI się ten tekst udostępnij go na swoich portalach społecznościowych.
Proszę o przemyślane dobieranie słownictwa i podpisywanie się pod komentarzem.